![]() |
...a myślałam,że złego diabli nie biorą.Ha!Myliłam się! Belzebub i jego załoga uwielbiają mieć w swej załodze jeszcze tych złych, bo nie liczyłabym na to,że jestem dobra :P Zapalenie pęcherza to małe miki. 8 dni bez M, 3 dni na mazurach, tabletki UROSEPT, odwodniony organizm + opa-la-nie i masz ci babo placek! Lekki udar i dreszcze, wymioty, zmiany temp. co pół godziny, raz zimno, raz jestem zalana potem. Diagnoza - zakażenie układu moczowego, wczoraj przy 39,5st gorączki. Otrzymałam antybiotyk, jak nie przejdzie do środy to grozi mi hospitalizacja... ale... mmm... przejdzie. Juz deko lepiej się czuję. Wczoraj byłam bliska histerii lecz M jakoś opanował sytuacje (niewiedząc o tym) swoja obecnością. Notka byc może chaotyczna gdyż od kilku dni owładniają mną zawroty głowy, mozliwe iż pierdoli mi się rzeczywistość. P.S: Jakiż przystojny leeeeeeekarz!!! P.S2: Zalecana wstrzemiężliwość ^^ kapielintelektualna 2009-08-25 14:56:05 skomentuj (3) |