ksiega gosci

2010
luty
2009
sierpień
lipiec
marzec
luty
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień


 
Jestem tu!

Kobieta wierzy,że 2+2 zamieni się w 5, jeśli będzie długo płakać i zrobi awnturę.

p.s z M. schodzimy i rozchodzimy się jak guma od majtek;/
kapielintelektualna 2010-02-09 12:09:17
skomentuj (6)
...a myślałam,że złego diabli nie biorą.

Ha!Myliłam się! Belzebub i jego załoga uwielbiają mieć w swej załodze jeszcze tych złych, bo nie liczyłabym na to,że jestem dobra :P Zapalenie pęcherza to małe miki. 8 dni bez M, 3 dni na mazurach, tabletki UROSEPT, odwodniony organizm + opa-la-nie i masz ci babo placek! Lekki udar i dreszcze, wymioty, zmiany temp. co pół godziny, raz zimno, raz jestem zalana potem. Diagnoza - zakażenie układu moczowego, wczoraj przy 39,5st gorączki. Otrzymałam antybiotyk, jak nie przejdzie do środy to grozi mi hospitalizacja... ale... mmm... przejdzie. Juz deko lepiej się czuję. Wczoraj byłam bliska histerii lecz M jakoś opanował sytuacje (niewiedząc o tym) swoja obecnością. Notka byc może chaotyczna gdyż od kilku dni owładniają mną zawroty głowy, mozliwe iż pierdoli mi się rzeczywistość.

P.S: Jakiż przystojny leeeeeeekarz!!!
P.S2: Zalecana wstrzemiężliwość ^^
kapielintelektualna 2009-08-25 14:56:05
skomentuj (3)
Kąpiel seksualna?

Intensywnie zastanawiam się nad zmianą nazwy bloga. Nic co tu pisze nie ma wspólnego z intelektem a raczej z popędem seksualnym.
kapielseksualna.blog.pl?
kapielintelektualna 2009-08-17 13:15:03
skomentuj (1)
Czy dobry seks musi się kończyć zapaleniem pęcherza moczowego?

Może i temat mało romantyczny,ale prawdziwy. Ów młodzieniec który w poprzedniej notce "kończył" romans ze mna na śmierć zapomniał,że jedziemy na tydzień nad morze. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie rezerwacja pokoju z łożem małżeńskim. Generalnie on twierdził, iż uda nam się nie dopuścić do jakichkolwiek kontaktów seksualnych. pfff! Kochaliśmy się noc w noc, rano też. W dzień nie było czasu. I niech on mi nie peirdoli,że to nic dla niego nie znaczy - teraz wiem,że się boi, jest wygodnicki i jest ... tchórzem! Jeśli miałam go "rozkochać w sobie" to tylko przez ten tydzień, jak nie to nie uda mi się to nigdy. Fianł jest taki,że nabawiłam się zapalenia pęchrza moczowego, boli.

Albo jestem uzależniona od seksu, albo od niego, albo od seksu  z nim, zakochałam się?! I czy mam się poddać? Pełno we mnie niepewności, niewidzy, skrajności. Tak naprawdę to nie wiem jak postępować.

Jeśli przyszłość jest tak niepewna to czemuż by nie zacząć obiadu od deseru?
kapielintelektualna 2009-08-16 00:49:13
skomentuj (2)
Dijend

Wczoraj, dnia sierpniowego On powiedział "koniec". Na to,że moglibyśmy spróbować stworzyć związek, bo kto nie ryzukuje ten nie ma, nie usłyszałam żadnej odpowiedzi - cisza. Nie mam szczęścia do facetów. i tak sobie myslę, że wszystkich dobrych już poznałam i się z nimi przyjaźnię, jak widać mężczyźni boją się wiązać z przyjaciółkami ... Czemuż by nie? Nie zawsze jest to skazane na klęskę zaprzestania znajomości po ewentualnym zerwaniu (jeśli należy pisać czarny scenariusz), przecież nie jesteśmy już dziećmi, tylko od nas zależy to jak to rozegramy. Usłyszałam również, że seks to była tylko przyjemność fizyczna, że mółby to robić z inną. W sensie z bylejaką? Dlaczego kobiety i mężczyźni tak bardzo się różnią? A mimo to tak bardzo siebie potrzebują ... Cierpię.
kapielintelektualna 2009-08-06 23:21:21
skomentuj (3)
Diabelstwo

Hmmmm, dawno nie pisałam. Nie miałam o czym? Nie miałam czasu? NIE, NIE. To dlaczego? A dlatego,ze blog nie spełnia moich oczekiwań, nie jest namacalny jak druga osoba która Cię wysłucha. Ale blog Cie nie ocenia... no i zawsze wysłucha... Wakacje, a zatem aktualnie wieje nudna gdyż siedzę w domu, brak funduszy na odjechane rozrywki stolicy, zmaęczenie alkoholem ktory tak bardzo kocham. Wyjazd jeden zaliczony. Chorwacja. 2 tygodnie radości ze słońca, ciepłego morza, papierosów na balkonie i dwóch penisów towarzyszących mi w tej wyprawie. Jednakże jechać z dwoma facetami jednej lasce i przełykac niektóre rzeczy jest bardzo trudno. No ale co ja nie dam rady? Ostanio w ogóle bardzo sporadycznie spędzam czas w damskim towarzystwie, bo... jestem paradoksalnie uzależniona od mężczyzn którzy sprawiają mi przykrość - nawet nieświadomie ale mnie jako dziewczynie z syndromem córki bez ojca może doprowadzić do lawiny łez najmniejsze ów coś. Ale kurwa z seksem jest okej :) Nawet lepiej niż okej :) Saga z M. trwa, emocjonalnie jestem średnio zadowolona gdyż tak naprawdę nie wiem kim dla niego jestem,a boję się zapytać - ba! boję się odpowiedzi. Dlatego prawie codziennie myśle sobie,że może narazie niech będzie tak jak jest. Ale żebym to ja kogoś pierwsza sobie znalazła, błagam! I to nie jest mój egoizm, to jest instynkt obronny. BTW : A. nie istenie, finalnie nazwał mnie dziwką. Przez sekundę zastanawiałam się czy to przypadkiem nie jest komplement ^^ och, jestem taka zła!
kapielintelektualna 2009-07-29 18:52:08
skomentuj (1)
Chandra.

Przyszła dumna i (nie)radosna - bynajmniej nie wiosna! Chandra!

"Przyjaźń jest subtelną rozkoszą szlachetnych dusz" - what the fuck?! i ja mam o tym pamiętać? Wierzyć w słowa starożytnej lesby Safony? Nie wiem co wychodzi z połączenia subtelnej rozkoszy szlachetnych dusz i pragnących się nawzajem ciał uprawiających seks...

I tak to jets ze mną ... ciągle tylko: seks, przyjaźń, seks, rozczarowanie, seks, chandra, seks, znudzenie,seks, smutek, seks, samotność...
kapielintelektualna 2009-03-16 21:20:31
skomentuj (1)
 
Czytam
liberatus
ironicc
gnurfia
nolla